Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Dlaczego czytam blogi?

Te nieme pytanie gości w oczach moich znajomych. Niczym szybki błysk, ułamek sekundy i natychmiastowa zmiana tematu. Doprowadzam do takiej mini scenki, za każdym razem kiedy opowiadam ciekawostkę, lub przytaczając punkt widzenia blogera. Na co dzień spotykam się z pobłażliwym przyzwoleniem na moje fanaberie, a niekiedy mam wrażenie, że co poniektórzy mają nadzieję, iż moja fascynacja blogerami minie. Otóż nie. Nie minie. Warto czytać blogi, bo w blogosferze są: ·        ogrom szybkich/tanich/łatwych przepisów, ·        mnóstwo propozycji aktywności fizycznej, a także prawdziwe historię „jak się ruszyć z kanapy”, albo „jak przebiec 10 km nigdy nie biegając”, ·        blogerki, które mają podobny gust do mojego i dlatego chętniej sięgnę po to, co blogerka zaproponuje, niż to, co reklamują w telewizji, ·        inne spojrzenia na różne kwestie niż...

Promem do Ystad

 Miałam okazję wyruszyć w podróż do kraju Food Emperora. Do Państwa, które było tłem w "Sadze o Ludziach Lodu", "Księżniczki z lodu" i oczywiście "Millennium". Do samej Skanii! Ależ byłam podekscytowana!  Wraz z Moim Kochanym Niedźwiedziem skorzystaliśmy z oferty linii Unity Line. Płynęliśmy ze Świnoujścia tak zwanym rejsem okrężnym, co sprowadzało się do tego, że w jedną stronę mieliśmy swoją kabinę, w czasie rozładunku i załadunku statku mogliśmy zwiedzić Ystad i z powrotem wracaliśmy do domu, w tej samej kabinie. Innym słowem statek robił rundkę. Inni ciężko pracowali, a ja... zdążyłam wypić lampkę wina (może dwie) i usnąć przed złapaniem choroby morskiej.  W czasie rejsu okrężnego wraz z biletami dostaje się bony na kolację, powitalnego drinka,  na śniadanie, obiad i kawę z ciasteczkiem. Jedzenie jest obłędne!  halibut z ziemniaczkiem i surówką [zdjęcie robione komórką] Nie da się ukryć, że spędza się więcej czasu na statku w czasi...